Utwory:
SECTIONALIA; SNOW SQARE; EVENTS FROM MY LIFE; GUDRUMBA; TRAINS; THE FLYING
DOUBLE-BASS PLAYER; M.T.A.; OLI; HOLLAND; IN PURSUIT OF ONE'S OWN ECHO;
SEJNY; ONE FOR SKIP; "CUBAN" GROOVE; A WALK WITH A SOMEBODY ELSE'S DOG; A
"CUBAN" BALLAD; 25 KM SOUTH-WEST OF BYDGOSZCZ; AN ETUDE FOR LIGHT
PERCUSSION
Muzycy:
Piotr Olszewski - gitary akustyczne i elektryczne, perkusjonalia (Oli);
Kuba Kujawa - gitara elektryczna; Zbigniew Gondek - saksofon tenorowy;
Jacek Pelc - perkusja, instr. perkusyjne, programowanie sekwencera, spiew.
Wydawca:
City Jazz.
Recenzja:
Powiedzmy tak: plyty bebniarzy dziela sie na takie, na których perkusista,
poza swoja oczywista obecnoscia za zestawem, prezentuje sie glównie jako
lider, kompozytor, aranzer oraz na takie, gdzie bebny od poczatku do konca
sa na pierwszym planie, nadajac plycie i ton, i charakter. Jako przyklad
tych pierwszych niech posluzy album "Citizen Tain" Jeffa "Tain" Watts'a,
urodzonego perkusisty. Kompozycje Watts'a graja Kenny Kirkland, Wynton i
Branford Marsalisowie, Kenny Garrett, a my smakujemy to, co na innych
plytach pojawilo sie pod innym liderem, w tym przypadku glównie Marsalisem
Branfordem. Ale sa i tacy zakreceni faceci jak Jacek Pelc, który
materialem nagranym na autorskich krazkach bierze odwet za to, ze
perkusista na estradzie zwykle jest schowany za plecami kolegów. Zarówno
jego poprzednie plyty, jak i obecna, "Gudrumba", sa jednym wielkim popisem
umiejetnosci i inwencji muzyka-perkusisty, a bebny i niezliczone
przeszkadzajki ani na moment nie schodza z pierwszego planu. Przy calym
tym totalnie rytmicznym podejsciu albumy J. Pelca nie zamieniaja sie w
podreczniki, chocby i mistrzowskiego, poslugiwania sie zestawem i
perkusjonaliami, pewnie dlatego, ze Pelc na bebnach gra (rewelacyjna coda:
An Etude For Light Percussion), a nie tylko wybija rytm. Oczywiscie, nie
da sie przy takiej koncepcji plyty uniknac utworów, bedacych bardziej
etiudami czy wariacjami na zadany (sobie) temat niz zamknietymi
kompozycjami (np. In Pursuit Of One's Own Echo, który jest igraszka z
delayem, albo A Walk... obrazowo oddajacy uroki spaceru z cudzym psem),
ale osobiscie nic przeciwko takim przerywnikom nie mam. J. Pelcowi
towarzysza dwaj gitarzysci, Piotr Olszewski, z plyty na plyte coraz lepszy
i mlody, niezwykle uzdolniony Kuba Kujawa oraz tenorzysta Zbigniew Gondek.
Gra gitarzystów opalizuje szeroka tecza kolorów i brzmien, od czystych po
lekko przesterowane, od podkladów swingujacych po funkujace itd., i cala
feeria sposobów gry, od opowiadania melodyjnych historii (Snow Square,
M.T.A., A "Cuban" Ballad), po zagrywki w stylu fusion (Holland) i
wspaniale, szybkie przebiegi na tle funkowej rytmiki ("Cuban" Groove).
Kiedy do tego dodamy rytmy afrykanskie, kubanskie i torunsko-amerykanskie
emitowane przez lidera i kilka ladnych solówek Z. Gondka otrzymamy calosc
i do sluchania, i do podziwiania.